KS BURZA SRWSiO SŁUPY - strona oficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 407, wczoraj: 1312
ogółem: 1 309 745

statystyki szczegółowe

Najnowsza galeria

BURZA SŁUPY-BŁĘKITNI STARY OLSZTYN 10-4 (5-1)
Ładowanie...

Statystyki drużyny

Kalendarium

24

06-2018

niedziela

25

06-2018

pon.

26

06-2018

wtorek

27

06-2018

środa

28

06-2018

czwartek

29

06-2018

piątek

30

06-2018

sobota

Aktualności

DWIE WYGRANE JUNIORÓW.CZAS NA PODIUM??

  • autor: bzyk620, 2016-05-17 18:30

 

JUNIORZY

 

WARMIAK ŁUKTA - BURZA SŁUPY

1:2(0:1)

 0:1  15' Miłosz Zieliński

 0:2  51' Sebastian Rosa

 1:2  72' Jakub Pieniak

 

 

BURZA SŁUPY - SZELĄG KORMORAN ZWIERZEWO

5:3(2:1)

 

1:0 17'  Piotr Nowak 

2:0 20' Szymon Roman(k)

2:1 29' Bartosz Kuligowski

3:1 55' Kacper Paciorkowski

3:2 69' Bartosz Kuligowski

4:2 70' Tycjan Sikorski

5:2 79' Adam Świątkowski

5:3 80+2 Adam Wrzesiński

Galeria zdjęć


nowa-galeria-6440885.jpg nowa-galeria-6440886.jpg nowa-galeria-6440887.jpg

 

No stało się i to już 4 razy w tej rundzie!!! Nasi Juniorzy zaczęli seryjnie wygrywać.Sami chyba nie wiedzą jak do tego doszło,bo jeszcze po rundzie jesiennej część niedowiarków w zapowiadany sukces twierdziło,że trener tylko tak gada by przychodzić,by było kim grać...Teraz mają problem bo przestali trenować zespół wygrywa,a im chyba głupio teraz wrócić z podkulonym ogonem no bo jednak się pomylili.Pokazali się nowi chętni do walki,do treningów,do tego by świętować tzw.SUKCES.Tak SUKCES bo dla nas to już jest SUKCES!!!

Wygrywamy,skład jest silny,gramy na nowym pięknym obiekcie w Dywitach i...mamy szansę na podium bo rywale grają można by powiedzieć pod nas.Dodając jeszcze,że po każdym meczu w tej fazie rozgrywek ktoś odnosi kontuzję lub pauzuje za kartki tym bardziej należą się wielkie słowa uznania,że każdy wchodzący nawet z ławki zawodnik daje te swoje 200%.

Do meczy...

ŁUKTA.

Spotkanie z tych za 6pkt.Tak Warmiak zamykający ligową tabelę miał być pewniakiem,a że w tej lidze nie ma pewniaków od początku wiedzieliśmy jak ciężkie będzie to spotkanie.Gospodarze ograli tydzień wcześniej Zalewo 0:1 i dali jasny sygnał,że nie składają jeszcze broni.

Zaczynamy dość nietypowo,bo od sprawdzania personaliów całej naszej drużyny na żądanie kapitana gospodarzy.Widać tonący jak to mówią chwyta się wszystkiego i zabieg ten miał dostarczyć punkty Warmiakom już przed pierwszym gwizdkiem sędziego.Nic z tego!Wszystko w najlepszym porządku.Swoją drogą my nigdy nie zdecydujemy się na tego typu zabieg,a ja wpajam chłopcom że wszystkie sprawy najlepiej rozwiązywać na boisku.Koniec.

Wytrąceni z rozgrzewki jeszcze bardziej naładowani sportową złością chcemy załatwić sprawę wyniku jeszcze przed przerwą.Temperatura skoczyła chyba do tej,którą mieliśmy tego dnia w Łukcie jakieś 24st.w pełni palącym słońcu.

Ogólnie zgodnie z przewidywaniami gospodarze podnieśli poprzeczkę bardzo wysoko i ustawieni dość defensywnie starali się szybkimi kontrami zaskoczyć nasz blok defensywny.Świetnie tego dnia wyglądał nasz środek obrony Czaro-Szymek,a operujący przed nimi Ozim z Adamem Czaplińskim szybko rozbijali próby ataków.

Już w 15minucie otwieramy wynik i to jak.Na niekonwencjonalne wykończenie akcji zdecydował się Miły i strzałem przewrotką umieścił piłkę w bramce.Bramka palce lizać.Jak się później okazało był to jedyny gol w pierwszej części mimo,iż okazji nie brakowało i marnowaliśmy je prawie hurtowo(jeden z naszych zawodników mógł schodzić do szatni z hattrickiem). :)

Niestety tylko 22' zagrał etatowy strzelec Skrzypek,który z powodu skręcenia kostki musiał opuścić plac nie notując kolejnego trafienia w tym sezonie.Swoje przygody mieli też Czaro(rozbity nos usunięty na pewien czas z boiska by zatamować krwawienie)Szymek(ból stopy) Ozim(poturbowany w walce o piłkę).

Mieliśmy prowadzenie i widzieliśmy,że jeśli nie strzelimy kolejnej bramki to może zrobić się nieciekawie.Zrozumiał to najlepiej Rosa,który pozazdrościł chyba Miłoszowi i wpadając w pole karne umieścił piłkę w samym okienku bramki gospodarzy.0:2 i już bezpiecznie.Nie było innej opcji jak zainkasowanie pełnej puli.

Warmiak zaatakował nas groźnie kilkakrotnie,ale Kondi bronił tego dnia rewelacyjnie.Pomylił się jeden jedyny raz i w wiadomy chyba tylko sobie sposób wyszedł na 11 metr by...minąć się z piłką odbitą jeszcze przez jednego z naszych zawodników.Do piłki dopadł napastnik Warmiaka i bez problemu umieścił ją w siatce.1:2 na 8 minut przed ostatnim gwizdkiem.I już wiadomo nerwowa końcówka.Teraz to my musieliśmy się bronić bo gospodarze dosłownie przebudzili się na ostatnie minuty.Ustawieni już z tylko jednym napastnikiem bronimy się mądrze,a po szybkich kontrach swoje szanse do podwyższenia rezultatu i wprowadzenia spokoju zmarnowali Grzesiu Wysocki oraz Milan Sarnowski.Przed ostatnim gwizdkiem mamy jeszcze rzut wolny w okolicach 16-stki,ale wynik nie ulega zmianie.
Cenne 3 punkty jadą do Słup.

 

DYWITY.MECZ ZE ZWIERZEWEM.PIERWSZE SPOTKANIE NA NOWYM STADIONIE.

Do tego spotkania przystępowaliśmy w roli faworyta.No bo jak nazwać inaczej ekipę,która na wiosnę jest niepokonana i ogrywa po kolei wszystkich.W tym tygodniu odbył się tylko jeden trening w czwartek,gdyż trudy spotkania z Łuktą odczuli chyba wszyscy.Nie wiadomo było kto poprowadzi zespół podczas treningów oraz meczu gdyż ja przebywałem w szpitalu i miałem być unieruchomiony od środy...Całe szczęście,że trener Mateusz Gut podjął się poprowadzenia treningu juniorów na boisku w Słupach bo inaczej przystępowali byśmy do meczu z marszu..(i tak bywa...).

Nie mając wiedzy kto,jak i czy może wystąpić zdałem się na podpowiedzi,a fakt że Karpiu tego dnia mógł być dopiero na mecz seniorów był chyba  największym wariactwem w dotychczasowej pracy z tą drużyną.

Osłabieni brakiem Skrzypka(kontuzja)Miłego(problemy żołądkowe)oraz Milana(problem z kolanem) i Adasia Małego(był truchtał ale nie chcieliśmy ryzykować urazu odczuwa ból w nodze) przystąpiliśmy w nieco przemeblowanym ustawieniu.Sprawę trochę ułatwili goście którzy dojechali zaledwie w..10 osobowym składzie...Dla tego mimo wielu osłabień los dalej nam sprzyjał.

W składzie 3 bramkarzy stąd decyzja by jeden (padło na Sobola)przebrał się ...w pole.Jak się później okazało strzał w dziesiątkę.Od pierwszych minut staramy się narzucić swój styl gry.Piłka krąży od obrony przez pomoc tak by z wykorzystaniem wszystkich formacji zmusić gości do dużego wysiłku fizycznego.Znów dobrze wygląda środek pola mimo sporego testu(Ozim na stoperze) i debiutu Kacpra Paciorkowskiego.I to właśnie Pacior asystuje w 17 minucie przy pierwszym trafieniu Piotrka Nowaka.Zaledwie 3 minuty później sędzia dyktuje wątpliwego karnego,którego na bramkę pewnie zamienia etatowy wykonawca Szymek Roman i mamy 2:0.

Wszyscy wypatrują już dwu cyfrówki,gdy nagle nieporozumienie naszych 3 obrońców wykorzystuje jeden z zawodników Zwierzewa.Przepięknym strzałem od słupka umieszcza piłkę w naszej bramce.Kondi upiera się,że miał ją na rękach jednak z perspektywy trybun ten strzał był z tych...nie do obrony.Do przerwy wynik nie ulega zmianie co jest chyba sporą niespodzianką.W szatni spokojnie korygujemy lekko ustawienie bo nie zawsze wychodziło tak jak chcieliśmy.Jasne jest,że tego nie da się przegrać.

Już w 55 minucie debiutant Pacior notuje swoje pierwsze dla Burzy trafienie ładnym plasowanym strzałem w długi róg.Widać stadion w Dywitach sprzyja premierowym trafieniom podczas pierwszego oficjalnego spotkania.

I niby powinno być już spokojnie,na luzie,bez presji i ciśnienia i znów nieporozumienie defensorów i Zwierzewo łapie kontakt.3:2 i zaczyna być nieciekawie bo mimo ogromnej przewagi wizualnej i czasu posiadania piłki głupio tracimy bramkę i sami stwarzamy sobie problem.Wdziera się lekka nerwowość i trzeba jak najszybciej odskoczyć i zanotować kolejne trafienie.

I bardzo szybko bo niespełna 2 minuty później trafiamy po raz kolejny,a konkretnie Tycu,który najprzytomniej zachowuje się w polu karnym gości.4:2.Zaraz po wznowieniu znów mamy sytuację bramkową i znów Tycjan.Tym razem myli się dobijając piłkę z najbliższej odległości,a w słupek trafia Wysocki.Co nie udało się chłopakom udało się Małemu w 79minucie.Adaś na boisku był  5 minut.Przytomnie przełożył obrońcę na swoją mocniejszą lewą nogę i mierzonym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości.5:2.

Takiej przewagi nie można było już roztrwonić.Pewni punktów i rozluźnieni czekaliśmy już na końcowy gwizdek sędziego.A rywale nie spali i mimo już pewnej porażki do końca dążyli do zmniejszenia niekorzystnego rezultatu.I tak w ostatnich sekundach meczu udało im się oddać strzał ze znacznej odległości i zaskoczyć ustawionego przed piątym metrem Norbiego(który pojawił się na placu w drugiej odsłonie).

Ilość strzelonych bramek cieszy choć jak wspominałem musimy pracować nad wykończeniem.Martwią trochę głupie straty czy błędy w komunikacji bo tylko po takich tracimy gole.Po wygranym meczu nie obwinia się nikogo,a szalony tydzień z wieloma zawirowaniami i tak należy zapisać do udanych.

Chłopaki wygrali 4 mecze z rzędu.Niby nic o tak mała seria.Jednak motywacja przeogromna.Kiedyś po chyba drugim meczu rundy powiedziałem że jak wygrają cztery to pojadą na obóz do Łeby.Nie wiem czemu Łeba,nie wiem czemu obóz tak rzuciłem dla motywacji.Jedni grają o awans,inni dla pieniędzy,jeszcze inni chcą grać w piłkę na wyższym poziomie.Oni grali...bo Łeba.Podziałało.Tylko co dalej???Na pewno wygrają jeszcze nie jedno.

Co z obozem???Chyba fajnie by mogli poszlifować formę przed następnym sezonem.Tylko pojawia się problem.Jak zwykle ten sam-KASA.

Proszę więc was rodziców,kibiców,sympatyków i tych tylko czasem czytających.Może znajdzie się sponsor/rzy,pomoc czy wsparcie???

Oni robią to z pasji,dla frajdy,by podnosić poprzeczkę.Po ostatnim meczu zakomunikowali: "Trenerze teraz to wszystkich ogramy!". Wierzycie im???Bo ja tak.Szkoda tylko,że teraz wszyscy to zauważają,a wcześniej byliśmy sami.

Robimy dalej swoje,trenujemy,gramy dobrze się przy tym bawiąc.Los nam sprzyja zdobywamy punkty.Może damy radę uzbierać tyle by stanąć jeszcze na podium???Jeśli nie,trudno.Znamy realia.Mnie cieszy jedno mały cel osiągnięty -ŁEBA.Czas na następne :)


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [405]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Sponsorzy

NASI SPONSORZY

Urząd Gminy Dywity

http://bip.ugdywity.pl/

http://gminadywity.pl/

 

http://abram-beton.pl/

 

Obecnie nie mamy sponsora strategicznego, jesteśmy na etapie poszukiwań i rozmów. Zapraszamy do szerokiej współpracy, oferując różne formy, nawet zmianę nazwy klubu

 

PARTNER TECHNICZNY

 

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Buttony

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23

Ostatnie spotkanie

GKS BŁĘKITNI KORONA STARY OLSZTYN KLEWKIKS BURZA SRWSIO SŁUPY
GKS BŁĘKITNI KORONA STARY OLSZTYN KLEWKI 6:2 KS BURZA SRWSIO SŁUPY
2018-06-17, 14:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
KS TEMPO WIPSOWO RAMSOWO 1:4 POLONIA LIDZBARK WARMIŃSKI
GLKS JONKOWO 3:3 KS WOJCIECHY
MKS JEZIORANY 4:1 KS LEŚNIK NOWE RAMUKI
GKS BŁĘKITNI KORONA STARY OLSZTYN KLEWKI 6:2 KS BURZA SRWSIO SŁUPY
ZRYW JEDWABNO 3:0 GLKS WARMIAK ŁUKTA
GKS GIETRZWAŁD/UNIESZEWO 2:9 FC DAJTKI OLSZTYN

Portal Sołectwa Słupy