KS BURZA SRWSiO SŁUPY - strona oficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 367, wczoraj: 1312
ogółem: 1 309 705

statystyki szczegółowe

Najnowsza galeria

BURZA SŁUPY-BŁĘKITNI STARY OLSZTYN 10-4 (5-1)
Ładowanie...

Statystyki drużyny

Kalendarium

24

06-2018

niedziela

25

06-2018

pon.

26

06-2018

wtorek

27

06-2018

środa

28

06-2018

czwartek

29

06-2018

piątek

30

06-2018

sobota

Aktualności

SERIA MECZY BEZ ZWYCIĘSTWA W KOŃCU PRZERWANA

  • autor: Ratynol, 2016-05-30 09:42

KS BURZA SRWSIO SŁUPY - GKS BŁĘKITNI STARY OLSZTYN  

10:4 ( 5:1)

1:0 - Wojciech Ratyński 10'

2:0 - Wojciech Ratyński 11'

2:1 - Marcin Jasiuczenia 15'

3:1 - Paweł Kaszubski 30'(k)

4-1 - Damian Jarocki 34'(k)

5-1 - Łukasz Bartycha 45' as.Gut

6:1 - Wojciech Ratyński 54' as. Kaszubski

7:1 - Arkadiusz Lechański 58'(k)

7:2 - Marcin Jasiuczenia 59'

8:2 - Wojciech Ratyński 69' as. Kaszubski

9:2 - Adam Wełnicki 72' as. Kaszubski

9:3 - Piotr Wobolewicz 73'

9:4 - Piotr Wobolewicz 82'(k)

10:4 - Mateusz Gut 87'

 

Galeria zdjęć


nowa-galeria-6452636.jpg nowa-galeria-6452637.jpg nowa-galeria-6452638.jpg

Po serii trzech porażek z rzędu przyszedł w końcu czas, aby podnieść morale zespołu. Kwestię awansu do ligi okręgowej musimy odłożyć do przyszłego sezonu, ale ten sezon jeszcze trwa i musimy walczyć do końca. Po meczach z teoretycznie mocniejszymi rywalami przyszedł czas na spotkanie z niżej notowaną ekipą Błękitnych Stary Olsztyn. Do dyspozycji trenera na to spotkanie było 16 zawodników, a zabrakło Adriana Pawłowskiego, Konrada Myszkowskiego i Szymona Dubowskiego. Z wielką radością oznajmiany, że do składu po długich kontuzjach powrócił popularny Suchy( życzymy wiele zdrowia). To pokazuje jak wielu piłkarzy mogło być do dyspozycji trenera w przeciągu całego sezonu, a niestety nie zawsze tak było. Drużyna Błękitnych również ma swoje problemu, o czy świadczy fakt, że na rozgrzewkę wyszli dopiero 10 minut przez rozpoczęciem spotkania.

Wyszliśmy na to spotkanie zmobilizowani i od początku chcieliśmy narzucić swój styl gry. Błękitni dzielnie się bronili i próbowali się odgryźć. W 10 i 11 min dostali dwa ciosy, po których wydawałoby się ciężko jest się podnieść.Dwie bramki autorstwa Ratysia, który najpierw zdobył bramkę z 16 metra mocnym plasowanym strzałem w róg bramki, a następnie zabrał piłkę wyprowadzającemu stoperowi i pewnym strzałem obok bramkarza wyprowadził Burzę na dwu-bramkowe prowadzenie. Po dwóch golach przyszło dziwne rozprężenie w naszej ekipie. Zaczęliśmy popełniać głupie błędy, sporo nieporozumień, niedokładności, dziwne jak na nas  wybijanie piłek, co doszczętnie wykorzystali goście. Kontaktową bramkę zdobyli już w 15 minucie kiedy to zawodnik Błękitnych najlepiej zachował się w polu karnym, oddał silny strzał, który najpierw odbił się od jednego, potem od drugiego słupka, piłka wyszła w pole, ale dobitka napastnika była już na tyle dobra, że zdezorientowany Aro nie zdołał jej wybronić. Po kilku minutach mogliśmy przeżyć szok, bo goście powinni wyrównać, ale na szczęście zanim napastnik umieścił piłkę w siatce, to sędzia dopatrzył się przewinienia na naszym bramkarzu. Po serii ataków gości , ocknęliśmy się, i wróciliśmy do swojego stylu gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 30 minucie spotkania sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny, który pewnie wykorzystał kapitan naszej ekipy Kaszub. Po stracie trzeciej bramki nerwy puściły jednemu z zawodników ze Starego Olsztyna i sędzia bez wahania wyrzucił go z boiska. W 34 minucie akcja prawą flanką Gutka, wpada w pole karne, gdzie zostaje faulowany. Sędzia wskazuje na ,,wapno”, tym razem pewnym wykonawcą Damian Jarocki. Goście nie potrafili się otrząsnąć, widać było po nich ze są przybici, mało aktywni, można było się zastanawiać jaki wymiar kary może ich spotkać. W 45 minucie gości dobił Dżambo, który okazał się najsprytniejszy w polu karnym. Do przerwy prowadziliśmy 5:1.

Na drugą odsłonę meczu, wyszliśmy wyluzowani, być może za bardzo. Trener uczulał by bardziej skupić się na konsekwentnej grze piłką, a nie pchaniem wszystkiego do przodu. To Błękitni musieli się otworzyć, a my mogliśmy ich kontrować. I tak przez pierwsze 15 minut nam się to udawało i dzięki temu zdobyliśmy dwie bramki. Najpierw idealne dośrodkowanie z rzutu rożnego Kaszuba na głowę Ratysia, a ten zdobył 6 bramkę, a następnie kolejny rzut karny w tym spotkaniu. Tym razem ewidentnie faulowany Adaś Wełnicki ( w 54 min zmienił Dzambka) – a siódmą bramkę w tym spotkaniu zdobył nie kto inny,  tylko nasz bramkarz Aro. Wykonał tą ,,11” niczym etatowy strzelec rzutów karnych. Po zdobyciu siódmej bramki nie wiadomo czemu przyjęliśmy styl grania gości. Byliśmy mało agresywni, mało aktywni, dużo odpuszczaliśmy. Mecz zaczął przypominać zwykły mecz ,,orlikowy” – bramki padały, nikt się nie cieszył, nikt nie przejmował. I tak między 59 a 73 min padły 4 bramki ( po dwie dla każdej ekipy). Najpierw błąd jednego z naszych obrońców wykorzystał zawodnik ze Starego Olsztyna – czym zdobył 2 bramkę dla swojej drużyny, a następnie idealnie obsłużony przez Kaszuba, Ratyś zdobył swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu. Po niespełna 3 minutach kolejna bramka dla naszej ekipy, tym razem autorstwa Adasia Wełnickiego, który w sytuacji sam na sam objechał bramkarza i umieścił piłkę w pustej bramce. Po chwili znów po naszym błędzie tracimy bramkę, tym razem pomocnik Błękitnych Piotr Wobolewicz precyzyjnym strzałem w okolicach okienka bramki nie daje szans Arkowi Lechańskiemu. W tym spotkaniu padły jeszcze gole ;). Widać już było taki luz w szeregach obu ekip, mecz przypominał typowy mecz sparingowy. W 82 minucie sędzia podyktował czwarty rzut karny, po faula Arka. Widać, że ten luz udzielił się także strzelcowi karnego Piotrowi Wobolewiczowi, który oddał strzał niczym Antonin Panenka, i leciutką, miękką podcinką umieścił piłkę w bramce. Festiwal strzelecki w Słupach zakończył Mateoo Gutti. Gutek miał ciężki mecz, bo mimo usilnej chęci nie mógł zdobyć swojej upragnionej drugiej bramki w barwach Burzy. W końcu udało mu się to w  87 minucie, gdzie po indywidualnej akcji, wpadł w pole karne, i mijając obrońcę po obrońcy, praktycznie wszedł do bramki i ustalił wynik spotkania na 10:4.

Był to chyba najdziwniejszy mecz jaki przyszło nam oglądać. Mało walki, agresywności, ale nie ma co mówić najważniejszy jest wynik i trzy punkty które pozostają w Słupach. Panowie 3 kolejki przed nami, walczymy, trzeba pokazać naszą moc. Za tydzień tym razem w niedzielę o 16:00 gramy w  Jezioranach z MKS-em. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [501]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Sponsorzy

NASI SPONSORZY

Urząd Gminy Dywity

http://bip.ugdywity.pl/

http://gminadywity.pl/

 

http://abram-beton.pl/

 

Obecnie nie mamy sponsora strategicznego, jesteśmy na etapie poszukiwań i rozmów. Zapraszamy do szerokiej współpracy, oferując różne formy, nawet zmianę nazwy klubu

 

PARTNER TECHNICZNY

 

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Buttony

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23

Ostatnie spotkanie

GKS BŁĘKITNI KORONA STARY OLSZTYN KLEWKIKS BURZA SRWSIO SŁUPY
GKS BŁĘKITNI KORONA STARY OLSZTYN KLEWKI 6:2 KS BURZA SRWSIO SŁUPY
2018-06-17, 14:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
KS TEMPO WIPSOWO RAMSOWO 1:4 POLONIA LIDZBARK WARMIŃSKI
GLKS JONKOWO 3:3 KS WOJCIECHY
MKS JEZIORANY 4:1 KS LEŚNIK NOWE RAMUKI
GKS BŁĘKITNI KORONA STARY OLSZTYN KLEWKI 6:2 KS BURZA SRWSIO SŁUPY
ZRYW JEDWABNO 3:0 GLKS WARMIAK ŁUKTA
GKS GIETRZWAŁD/UNIESZEWO 2:9 FC DAJTKI OLSZTYN

Portal Sołectwa Słupy